Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rainbow Rowell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rainbow Rowell. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 maja 2016

"Fangirl": Recenzja #2

 Witam kochani! Dzisiaj mam dla Was recenzję "Fangirl" autorstwa Rainbow Rowell. Mam nadzieję, że pomogę swoją opinią obrać decyzję, co do przeczytania książki, tym którzy jeszcze tego nie zrobili ;)


Tytuł Oryginału: Fangirl
Autor: Rainbow Rowell
Tłumaczenie: Magdalena Zielińska
Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 27 lipca 2015 
Ilość stron: 380
Kategoria: literatura młodzieżowa
Moja ocena: 9/10







"Fangirl" nie wzbudza emocji. Ona jest emocjami.
Cath wie, co to znaczy być czyimś cieniem. W końcu jest "tą drugą". Między nią, a jej siostrą bliźniaczką - Wren, są dwie różnice, które pomagają innym je rozróżnić - ich włosy mają inną długość i Cath nosi okulary. Mimo niemal identycznego wyglądu, ich usposobienie jest zupełnie inne - Cath jest spokojna, porządna, cicha. Jej siostra to jej przeciwieństwo - jest energiczna, głośna i można ją uznać za typową imprezowiczkę. Przez całe życie były ze sobą mocno związane, ale gdy idą do college'u wszystko się zmienia - Wren nie chce być w pokoju, woli poznawać nowych ludzi i imprezować.
Gdy Cath pojawia się w swoim pokoju, spodziewa się spotkać tam dziewczynę. Jednak w pomieszczeniu znajduje się chłopak szeroko uśmiechnięty, który z czasem okazuje się mieć problemy z rozumieniem pojęcia "przestrzeń osobista". Jest to Levi, którego łączą dziwne relacje z współlokatorką Cath. Osobą z nią mieszkającą okazała się Raegan, która na pierwszy rzut oka wydaje się być przeciwieństwem głównej bohaterki. Cath zwykle jest tą, która unika innych, ponieważ jest nieśmiała. Nowo poznana dziewczyna wychodzi z założenia, że to jej powinno się unikać, co pokazuje na każdym kroku, zachowując się niczym Marsjanka.
Na drodze Cath pojawia się także pani profesor od kreatywnego pisania, która nie akceptuje zamiłowania bohaterki do pisania fikcji literackiej. Ale co bohaterka ma na to poradzić? Simon Snow i jego przygody są dla niej całym życiem. Jest stuprocentową fangirl, do tego stopnia historia ją pochłonęła, że zdecydowana się pisać swoją wersję wydarzeń, co doprowadziło do tego, że dziewczyna ma własnych fanów.
"Fangirl" była dla mnie niezwykłą lekturą. Czasem u Cath odnajdywałam swoją zaginioną bliźniaczkę, innym razem wydawała mi się obca i odległa. Tym, co mnie z nią łączy, zdecydowanie jest fakt, że żyjemy dzięki temu, że czytamy, a z drugiej strony działamy przez to w zupełnie inny sposób. Cath pisze fanfiki, bo nie jest w stanie wymyślić świata swojej powieści i się z niego cieszyć. Ja kreuję swoje światy, bo te już mi znane mnie wykańczają.
Nie mogę ukrywać, że dziwnie się czułam, gdy czytałam tę książkę przy innych osobach. Wyobraźcie sobie: siedzi dziewczyna i się śmieje pod nosem albo otwiera szeroko oczy i kręci głową. Znajomi widząc mnie się śmiali. Nie mogłam nic na to poradzić, dialogi w książce zostały wspaniale napisane. Za każdym razem nie mogłam doczekać się wymian zdań Cath z Levim, Reagan czy Wren. Intrygujące były też fragmenty powieści Gemmy T. Leslie czy tekstów Magicath.
A teraz z trochę innej beczki: W książce było bardzo dużo błędów i literówek! Utrudniało mi to czytanie, zbijało z rytmu. Mam świadomość, że nie jest to wina autorki, ale wydawnictwo wydając książkę powinno zapewnić jej korektę!
Jeśli ktoś szuka książki science-fiction, to nie warto sięgać po tę książkę. Jednak, gdyby ktoś szukał powieści pełnej emocji, wartkiej akcji, walki z problemami, dojrzewaniem to ta pozycja jest zdecydowanie dla niego. Na pewno każda fangirl odnajdzie w Cath choć cząstkę siebie. Gorąco polecam do zapoznania się z powieścią, ponieważ dialogi rozbawią nawet największego ponuraka!

Mam nadzieję, że recenzja Wam się podobała :) Przypominam, o komentowaniu poprzedniego rozdziału, ponieważ na 13 potrzebnych komentarzy, jest zaledwie 5 (serdecznie dziękuję tym, którzy skomentowali). Życzę wszystkim miłego weekendu!
Pozdrawiam,
Lexi D.

niedziela, 24 kwietnia 2016

Read More Books Challenge

Witam kochani!
Dzisiaj dodam tutaj swoją pierwszą recenzję (tak, nie zachęcajkę, recenzję). Zostałam nominowana do challenge'a przez Paulinę za co gorąco dziękuję. Miałam za zadanie przeczytać powieść Rainbow Rowell - "Eleonora i Park". Bardzo mi się podobała, a więcej moich odczuć, co do książki, możecie przeczytać poniżej!





Tytuł Oryginału: Eleanor & Park
Autor: Rainbow Rowell
Tłumaczenie: Magdalena Zielińska
Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 16 marca 2015 
Ilość stron: 340
Kategoria: literatura młodzieżowa
Moja ocena: 8/10

        Eleonora nie jest pierwszą-lepszą nastolatką. Ma swój styl, który wyróżnia ją wśród innych uczniów nowej szkoły. Jest uparta i opryskliwa, co nie pomaga jej w zjednywaniu sobie przyjaciół. Dodatkowo, rude włosy nie ułatwiają dziewczynie znikania w tłumie.
        Parka można od razu rozpoznać na ulicy. Jego azjatycka uroda przyciąga spojrzenia wielu osób, co niekoniecznie mu się podoba. Cechuje go uprzejmość, ale w razie potrzeby jest gotowy walczyć o swoje.
        Co może się wydarzyć, gdy ta dwójka się spotka?
        Powieść "Eleonora i Park" opowiada o niezwykłym uczuciu, jakie może połączyć dwójkę nastolatków. Poznajemy w niej nieprzyjemną historię rodziny Eleonory oraz kontrastującą z nią - historię rodziny Parka. Mimo odmiennego środowiska życia, bohaterowie odnajdują między sobą wiele wspólnego, a różnice zdają się jeszcze bardziej przyciągać ich do siebie. Ale czy pierwsza miłość może trwać wiecznie?
        Przy tej książce wielokrotnie się śmiałam, robiłam głupie miny i otwierałam szeroko oczy ze zdziwienia. Historia wzbudzała we mnie tak wiele odmiennych emocji, że nie byłabym w stanie ich tu wszystkich wypisać. Gniew, złość, szczęście, rozbawienie, zaskoczenie... to tylko część z nich. Kompleksy Eleonory uświadomiły mi, że słuchanie opinii innych na swój temat może być najgorszym błędem, jaki się w życiu popełnia. Postawa Parka wobec rodziców dała mi do myślenia - dzięki niej zrozumiałam, że warto walczyć o to, na czym nam zależy.
        Mimo tego, że głównym wątkiem powieści jest miłość, wątki poboczne grają dużą rolę w tej historii. To one nakreślają akcję, narzucają głównym bohaterom tempo i emocje, przez które podejmują takie, a nie inne decyzje. Oprócz relacji z rodzicami, poznajemy także kilku przyjaciół nastolatków, którzy dla nich są gotowi stracić swoje nachos albo zrezygnować z pokręconych planów. Okazują im zrozumienie, ponieważ tak samo, jak bohaterowie, rozumieją, czym jest pierwsza miłość i dlaczego warto o nią walczyć.
        Była to moja pierwsza styczność z twórczością Rainbow Rowell. Bardzo dokładnie opisała emocje nastolatków, co jest godne podziwu. Z pewnością sięgnę jeszcze po książki tej autorki i mam nadzieję, że będą tak samo dobre, jak ta!
        Gorąco zapraszam do zapoznania się z treścią powieści, bo naprawdę warto!

A teraz czas na nominację do challengu!
Dziewczyny, liczę, że książki przypadną Wam do gustu!

Lena - "Lustrzany świat Melody Black" ~Gavin Extance
Blue Spark - "Plaga samobójców" ~Suzanne Young
Caxi Iris - "Łza" ~Lauren Kate
Anelim Cakeas - "Urodzona o północy" ~C. C. Hunter
Oliwia Olinek Ciri - "Pora na życie" ~Cecelia Ahern

Gdyby się okazało, że któraś z Was czytała książkę, do której przeczytania Was nominowałam  to napiszcie do mnie, wtedy poszukam czegoś innego ;)
No to tyle z tego! Na końcu jeszcze tylko wspomnę, że bardzo mała jest aktywność pod ostatnim rozdziałem! Wyliczyłam już, że jeśli nie dojdą nowe komentarze, to kolejny rozdział pojawi się dopiero 13 maja! Chyba nie chcecie tak długo czekać?
Przy okazji, proszę pytajcie się mnie o co chcecie, bo chciałabym odpowiedzieć na małe Q&A (mam plany, o których nie dowiecie się, dopóki nie będzie tych kilku pytań!)
Miłej niedzieli!