niedziela, 25 grudnia 2016

Po jesieni - BOOK HAUL!

Cześć! Na koniec BLOGMAS na moim blogu, zdecydowałam się pokazać Wam Book Haul z książek zdobytych przeze mnie jesienią (spokojnie, te ze świąt też się pojawią, tylko że w styczniu). Nie ukrywam, że jesienią zawsze zyskuję mało książek, dlatego też chciałam zrobić dla Was ogólne zestawienie, a nie po kolejnych miesiącach (po wtedy miesięcznie byłoby może po 4 książki :/). No ale mam nadzieję, że spodoba Wam się to, co zaraz zobaczycie.

Najpierw zacznę od tego, co już zdążyłam przeczytać.
Mowa oczywiście o "Silver. Druga księga snów". Na blogu nie pojawiła się recenzja, bo nie lubię gdy pierwsza część nie jest zrecenzowana, a druga tak. Książka mi się podobała, czytało mi się ją naprawdę dobrze. Już nie mogę się doczekać Trzeciej księgi snów *.*













Prenumerata
Zamówiłam sobie prenumeratę książek Trudi Canavan, ponieważ spodobało mi się to wydanie. Dzięki temu, wszystkie te książki mogę położyć obok siebie i nie burzą mojego poczucia estetyki!







Od wydawnictwa
Tak! Dostałam swoje pierwsze książki od wydawnictwa (za pomoc serdecznie dziękuję portalowi szczecinczyta.pl)! Za zaufanie dziękuję wydawnictwu BIS, od którego dostałam serię "Wędrowcy" napisaną przez polską autorkę, Augustę Docher. Pierwsza część już czeka, aż wstawię jej recenzję, a drugą aktualnie czytam :)






Jak już wspominałam, tej jesieni naprawdę niewiele zdobyłam, co zresztą wyżej widać. Łącznie zdobyłam 13 książek, z czego 6 z nich w mojej biblioteczce już wcześniej się znajdowało, tylko w innym wydaniu.
Czytaliście już może coś z tego, co pokazałam? Jak się mają Wasze jesienne statystyki? Lepiej czy podobnie co moje?
Jeżeli ktoś nie czytał wczorajszego postu, to serdecznie Was zapraszam do zapoznania się z nim. I jeszcze raz:
 Wesołych Świąt!

sobota, 24 grudnia 2016

Poznajmy bliżej... Klaudię

Cześć kochani!
Pamiętacie, jak 31 sierpnia, w Dniu Blogów, na kilku blogach pojawił się pierwszy post akcji „Blogowanie na 100%!”? Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym :) Tym razem dziewczyny dostały ode mnie nie lada wyzwanie – miały się sprawdzić w… dziennikarstwie. Blogerzy piszą o różnych rzeczach, a Ci z dłuższym stażem przeprowadzają nawet wywiady ze znanymi autorami. Z tego też powodu zdecydowałam, że każda z dziewczyn przejdzie swego rodzaju trening, po którym stwierdzą, czy dałyby sobie radę w tej roli.
Moim zadaniem było przeprowadzić wywiad z Klaudią z bloga Zaczytana w Niesamowitych Książkach. Klaudia pisze tam o książkach, które są jej pasją. Może więc poznajmy ją bliżej? :)



Ja: Zacznijmy od początku - Co popchnęło Cię ku blogosferze?
Klaudia: Od dziecka czytam. Kiedyś prowadziłam blog, ale z racji tego, że miałam może 13 lat, nie było to coś poważnego. Szybko z niego zrezygnowałam. Kiedy poszłam do technikum moja koleżanka zadała mi kiedyś pytanie: ,,Czemu nie założysz bloga, skoro tak dużo czytasz?”. Sama od paru miesięcy prowadziła swojego i cały czas mi o tym mówiła. Z czasem pomyślałam, czemu nie? Może w końcu znajdę miejsce, w którym będę mogła pisać o swojej pasji, którą są książki i dzielić się z innymi swoimi spostrzeżeniami. Nie założyłam bloga od razu. Myślałam nad tymi jeszcze parę miesięcy, aż w końcu to zrobiłam i nie żałuję. 

Blogerzy często decydują się zrezygnować z prowadzenia przez siebie bloga, na rzecz kanału na Youtube. Zapytałam więc Klaudię, czy się nad tym zastanawiała. 

Ja: Ostatnio można zauważyć, że wielu blogerów zakłada kanały na youtube. Zastanawiałaś się może kiedyś nad założeniem własnego kanału?
Klaudia: Zauważyłam to zjawisko, ale mnie nie ciągnie do nagrywania. Wolę pisać. W najbliższym czasie nie planuję założyć własnego kanału, ale jak to mówią: kobieta zmienną jest…

Na blogu Klaudii znajduje się około 100 recenzji, co oznacza, że stanowią one około 74% całej treści. Jest to imponująca liczba, sugeruje, że pisanie ich jest dla blogerki pasją. Z tego też powodu zadałam poniższe pytania: 

Ja: Wchodząc na twojego bloga nie można nie zauważyć, że większość publikowanej przez Ciebie treści, to recenzje. Czy wiążesz przyszłość z recenzowaniem? Czy widzisz siebie za te 10 lat, piszącą recenzję na blogu?
Klaudia: Sądzę, że będę prowadziła jeszcze parę długich lat. Nie wyobrażam sobie, że któregoś dnia mogłoby go zabraknąć w moim życiu. Jestem osobą, która lubi mieć wszystko zaplanowane. Od lat wiem, kim będę w przyszłości. Postawiłam sobie cele, które chce zrealizować. W przyszłości chcę dalej prowadzić bloga, ale będzie to raczej hobby, a nie coś mającego mi zapewnić lepszą przyszłość. 

Ja: A skoro już mowa o planowaniu - na twoim blogu pojawia się w krótkim czasie wiele recenzji. Jak znajdujesz czas na czytanie tych wszystkich książek?
Klaudia: Muszę przyznać, że ostatnio mam go coraz mniej, ale nie wyobrażam sobie dnia, kiedy nie przeczytam ani jednej strony. To byłaby strata czasu. Będąc w szkole czytam e-booki, przychodząc do domu zabieram się za to, co trzeba zrobić, a później siadam na łóżku z książka w dłoni i w ten sposób się relaksuję. Książki dają mi odetchnąć i odrywają od rzeczywistości. Zawsze staram się znaleźć czas, by przeczytać choć parę stron. Czasami się zapominam i na drugi dzień jestem niewyspana, ale nie żałuję tego.

Wielu blogerów w życiu codziennym jest uczniami. Tak samo jest w przypadku Klaudii, dlatego też zdecydowałam się zadać poniższe pytania.

Ja: Jako osoba ucząca się, masz pewnie dużo rozprawek do pisania. O jakich książkach najczęściej w nich piszesz? Jakie utwory umieją wpasować się w większość tematów?
Klaudia: O tak. Rozprawki są wszędzie. Choć wiele książek, które czytam mogłoby idealnie nadawać się jako argument, to zawsze staram się podpierać moją tezę klasykami. Sądzę, że warto je poznawać, choć czasami nie ma się na to ochoty. Uwielbiam historię i czasami porównuje literaturę różnych epok z naszą współczesną. Mogę się wtedy dowiedzieć, jacy byli kiedyś pisarze i o czym pisali. W ten sposób można poznać innego człowieka i zrozumieć choć w małym stopniu jego umysł. 

Ja: Wiele osób zauważa, że pisanie recenzji do szkoły znacznie się różni od pisania recenzji na blogu. Czy u Ciebie też tak jest?
Klaudia: Nie pamiętam, kiedy ostatnio w szkole pisałam recenzję. Najprawdopodobniej w podstawówce. Pisząc opinie na blogu, zawsze staram się nie używać zbyt wiele kolokwializmów. Piszę w taki sam sposób, jak w szkole, więc nie widzę różnicy. 

Ja: Każdy ma swój indywidualny styl pisania. Jak myślisz - zawdzięczasz swój ćwiczeniom w szkole czy może pisaniu na blogu?
Klaudia: Raczej blogu. Zanim zaczęłam go prowadzić, nie przykładałam tak wielkiej wagi do języka, którym opisuję. Moje pierwsze recenzje nie były najlepsze. Dopiero ciągłe obcowanie z nimi, nauczyło mnie jak pisać dobrze, co przełożyło się na pisanie dłuższych tekstów w ciekawy sposób. Teraz nie czuję niechęci zabierając się za rozprawkę, a raczej podekscytowanie tym, w jaki sposób ją napiszę. 

Ja: A skoro już wspomniałaś o swoich pierwszych recenzjach... czy ktoś pomagał Ci w pisaniu coraz lepszych recenzji? A może sama nad tym pracowałaś?
Klaudia: Wszystko pisałam sama. Choć przyznam, że czasami zerkałam na recenzje innych blogerów i próbowałam rozgryźć, jak pisać dobrze. Czytanie innych opinii pomogło mi, ale to ja sama, krok po kroku, uczyłam się w jaki sposób pisać i pewnie nadal się uczę. Za parę lat, może zerknę na moje obecne recenzje, złapie się za głowę i powiem cicho pod nosem: „Naprawdę pisałam w ten sposób?”
Każdy z nas ma przy sobie kogoś, kto pomaga nam w dochodzeniu do celów. Dlatego też, zadałam Klaudii pytanie o reakcje jej bliskich na to, co robi.

Ja: Jak reagują na twojego bloga twoi znajomi? Kibicują Ci czy może tylko akceptują twoją działalność?
Klaudia: Zdecydowanie to pierwsze. Cieszą się z moich sukcesów i wspierają w dalszych działaniach.

No to teraz trochę o statystykach. Pytanie było zadawane jakiś czas temu, na dzień dzisiejszy statystyki wynoszą ponad 19 tysięcy wyświetleń.

Ja: Twój blog istnieje zaledwie od marca tego roku, a patrząc na statystyki widzi się ponad 18 tysięcy wyświetleń oraz ponad 100 obserwatorów. Wielu blogerów udzielających się w blogosferze może tylko marzyć o takich statystykach. Jak myślisz - co tak przyciąga ludzi do publikowanych przez Ciebie treści?
Klaudia: Sądzę, że wpływ na to mają moje subiektywne opinie. Recenzje oddają to, co czuję. Staram się, by przekazać w pełni, czytelnikom mojego bloga, moje wrażenia i może właśnie to ich tak przyciąga?

No dobra, przyznam się. Tym pytaniem chciałam trochę zaskoczyć Klaudię, ponieważ tak naprawdę żadna z sugerowanych odpowiedzi nie jest do końca dobra. Na szczęście Klaudia bez problemu sobie poradziła :)

Ja: Czy czytelnicy mają jakiś wpływ na publikowane przez Ciebie treści? Motywują Cię do pisania, czy może publikujesz wszystko dla siebie?
Klaudia: Miło jest, kiedy ktoś docenia twoją pracę. Staram się dbać o moich czytelników i raz na jakiś czas urządzam konkursy, by oni również poczuli się docenieni. Piszę zarówno dla siebie, jak i dla nich. Na pewno motywują mnie do dalszego pisania. Cieszę się z każdego ich komentarza, a jeszcze bardziej, kiedy moja recenzja zachęca ich do przeczytania jakiejś książki.

Ja: Czy jest jakiś komentarz, który szczególnie zapadł Ci w pamięć?
Klaudia: Wszystkie są wartościowe i dają wiele radości, ale raczej żaden szczególnie nie zapadł mi w pamięć. Każdy z nich jest inny i w swój sposób wyjątkowy i wnosi wiele do mojego blogowego życia, ale nie zdarzył się jeszcze taki, który utknąłby mi w pamięci.

Ja: Który z napisanych przez Ciebie postów, jest Twoim zdaniem najlepszy zarówno stylistycznie jak i tematycznie?
Klaudia: Postem, który najbardziej mi się podoba jest recenzja ,,Jedwabnej opowieści ". Jest jedną z moich ulubionych, bo poświęciłam jej najwięcej uwagi i porządnie dopieściłam.

Zastanawialiście się jakim cudem Klaudia dostaje te wszystkie książki do recenzji? Niżej macie odpowiedź! :D

Ja: Wiele twoich recenzji dotyczy książek, które otrzymałaś od wydawnictw. W jaki sposób zawierałaś z nimi współpracę? Ty pisałaś do nich, czy może to wydawnictwa do Ciebie pisały z propozycjami?
Klaudia: Tak. Ostatnio wiele pojawia się u mnie recenzji książek, które otrzymałam od wydawnictw. Cóż zrobić, jak wydają tak wiele wspaniałych powieści? Zwykle to ja pisałam do nich z propozycją współpracy, dzięki czemu poznałam wiele niesamowitych pozycji, od których nie można się oderwać.

Czy blog towarzyszy Klaudii cały czas?

Ja: Przyłapujesz się często na myślach o blogu? A jeśli tak, to czego dotyczą?
Klaudia: Czasami myślę o tym, jaki post dodać na blogu w chwili, kiedy powinnam zajmować się czymś innym. Na przykład ostatnio podczas sprawdzianu, zamiast skupić się na rozwiązywaniu zadań, to układałam sobie w głowie słowa do recenzji pewnej książki. Codziennie na niego wchodzę i to czasami nawet zbytnio tego nie przemyślając. Po prostu tak jakoś wychodzi :D

Przyszedł czas na typowo fangirlowe pytanie.
Ja: O co zapytałabyś swojego/swoją ulubionego/ną autora/kę, gdybyś miała możliwość spotkania się z nim/nią? I kim jest Twój ulubiony autor?
Klaudia: Moją ulubioną autorką jest Sherrilyn Kenyon. Gdybym ją spotkała, zapytałabym się, kiedy w końcu wyda książkę o Jadenie, bo jego postać jest jedną z moich ulubionych, a pani Kenyon ciągle daje malutkie fragmenciki o nim w innych książkach, a ja z niecierpliwością czekam na jego historię.

I oczywiście obowiązkowe! Pytanie o projekt.

Ja: To tak na koniec: Jaka była Twoja pierwsza myśl, gdy zostałaś zaproszona do naszego projektu?
Klaudia: Byłam zaintrygowana całym przedsięwzięciem i pomyślałam, że poznam ciekawych ludzi, z którymi mnie coś łączy i nie zawiodłam się.



Przyznam, że przy tym wywiadzie, dobrze się bawiłam :) Jeżeli mam być też szczera, to zdecydowanie lepiej się czułam, jako „dziennikarka” niż, jako pytana, co chyba trochę źle świadczy, jeżeli chcę kiedyś opublikować powieść, co? No cóż miejmy nadzieję, że z wiekiem do tej drugiej strony też się przyzwyczaję :) Myślę, że zadawanie pytań było dla mnie łatwiejsze, ponieważ na nie mogłam się przygotować. Gdy miała pustkę w głowie, od razu mogłam spojrzeć na wcześniej przygotowaną kartką z pytaniami i któreś z nich wykorzystać (do wywiadu użyłam zaledwie połowy).

Jeżeli jesteście ciekawi wywiadu ze mną, to będziecie się mogli go spodziewać za dwa dni, 26 grudnia na blogu Pauliny.

No dobra, ale tak szczerze – Jak mi poszło? Czekam na komentarze! :D

Chciałabym też przypomnieć, że jeżeli ktoś chciałby poznać kilka blogerek bliżej, móc z nimi pogadać i uczestniczyć z nimi w naszym projekcie, to napiszcie do mnie, na maila alexa25700@gmail.com, a ja Wam napiszę na czym będzie polegała dokładnie taka współpraca :)

Dziękuję wszystkim za przeczytanie! Życzę Wam wszystkim wesołych, pogodnych, bezpiecznych, spokojnych, śnieżnych i niezapomnianych świąt!

Wesołych Świąt!
Merry Christmas!
Frohe Weihnachten!
Buon Natale!

(Ach, Lexi taka światowa xD)

piątek, 23 grudnia 2016

Moje świąteczne tradycje.

Cześć!
Już za dwa dni Boże Narodzenie! Z tego też powodu chciałabym Wam przedstawić kilka moich świątecznych tradycji. Mam nadzieję, że Was zaciekawią :)

Zacznijmy oczywiście od klasyka, czyli Kalendarza Adwentowego.

Co roku dostaję kalendarz adwentowy od babci. Zawsze jem jedną czekoladkę dziennie, chociaż jak byłam młodsza,  to umiałam zjeść całą zawartość na raz.

Własnoręczne ozdoby

Jakoś tak wyszło, że co roku robię bombki na święta. Mam 3 pudełka cekinów i cały czas dokupuję szpilki. Na zdjęciu macie zrobioną przeze mnie bombkę. Podoba się? :)


Oczywiście - pierniczki.

Na święta oczywiście piekę pierniczki. W tym roku spróbowałam je też udekorować, co się okazało małą katastrofą w kuchni, zresztą chyba to widać po piernikach. A poza tym liczyłam, że niebieski lukier będzie bezsmakowy,  a ma smak  gumy balonowej. No cóż, następnym razem pokuszę się o zrobienie własnego lukru.

Gromadzę książki

Tutaj nie daję zdjęcia, ponieważ już we wczorajszym poście mogliście zobaczyć ile już tego mam do czytania. Coś mi się wydaje, że tej zimy nie będę się nudzić :D


Sylwester z przyjaciółkami

Chociaż nie jest to już czas świąt, chciałam o tym napisać. Co roku spędzam Sylwestra z moimi świetnymi przyjaciółkami (choć nie zawsze się to podoba rodzicom). Wymieniamy się prezentami, gadamy, gramy... Jest naprawdę świetnie!


Mam nadzieję, że post się Wam spodobał. Jestem też ciekawa - Jak wyglądają Wasze przygotowania do świąt? Jakie są Wasze tradycje? Zjadacie od razu czekoladki z kalendarza adwentowego? Czekam na Wasze komentarze! :D
Pozdrawiam!

czwartek, 22 grudnia 2016

Moje plany czytelnicze na zimę.

Cześć kochani!
Dzisiaj rozpoczęła się nasza kalendarzowa zima!  Z tego też powodu zdecydowałam się pokazać Wam książki, które mam zamiar czytać przez najbliższe 3 mroźne miesiące (choć pewnie coś jeszcze do nich dojdzie). Przy poniższych zdjęciach tylko napiszę do kilku pozycji, o  części może poczytacie później ;)


Nie wiem, czy kojarzycie te książki. Na ich podstawie powstał serial "Czysta krew" (podobno kiepski, nie wiem, nie oglądałam). Książki te są pożyczone  od mojej cudownej cioci, która ostatnio przyjechała do mnie i zmartwiona, że nie będę miała co czytać, przywiozła mi tę serię <3



Tak, wezmę się dalej za Pullmana! "Zorza północna" naprawdę mnie zaciekawiła!
Oczywiście jest tu też nasz wujek Riordan. Ponieważ ostatnio nie czytałam tego "ponieważ nie mam jeszcze "Krwi Olimpu"" i "przyjdzie na to czas", stwierdziłam, że jak napiszę to na blogu, to wreszcie to przeczytam. Wiem! Piszcie mi raz w tygodniu "LEXI CZYTAJ RIORDANA".  Może kiedyś to dotrze do mojego mózgu xD



Przepraszam Was, że ten post jest taki krótki. Mam jednak nadzieję, że Was nie zanudziłam. Macie zamiar przeczytać którąś z tych książek? :) A może już przeczytaliście? Chętnie o tym poczytam! :D
Do przeczytania! 
P.S. Chcielibyście żebym zrobiła bookhaul ze zdobytymi przez całą jesień książkami? Razem tego jest całkiem sporo :D

środa, 21 grudnia 2016

Drogi Święty Mikołaju!

Cześć wszystkim!
Tym razem zdecydowałam się napisać listę książek, które chciałabym otrzymać w prezencie i przeczytać. Może coś z tego dostanę? ;) A może wy też chcecie coś z tej listy? Zapraszam do czytania!

Drogi Święty Mikołaju!
Jakże ten rok szybko zleciał! Ledwo siedziałam przy stole wigilijnym, a już za kilka dni znowu to będę robić. Pomyślałam więc, że te kilka książek pomoże Ci w doborze prezentu pod choinką dla mnie.
W pierwszej kolejności, chciałabym uzupełnić swoje doświadczenia z twórczością Katarzyny Bereniki Miszczuk. Dokładniej zależy mi na "Nocy Kupały" oraz "Pustułce". Są jakieś szanse, bym znalazła te pozycje pod choinką? :)







Kolejną książką, którą bardzo bym chciała przeczytać jest "Waleczna Czarownica" Danielle L. Jensen. Może jest jakaś szansa byś przyspieszył premierę? Nie mogę już wytrzymać z tęsknoty za moim kochanym Tristanem!







Jest też książka, do której chciałabym wrócić, ale nie mam motywacji. Gdybym dostała tę książkę na pewno bym do niej wróciła. Mówię tu oczywiście o książce Cassandry Clare - "Miasto upadłych aniołów". Deal?







Kojarzysz pewnie jedną z moich ulubionych serii - serię Lux. Tak się składa, że jakiś czas temu premierę miał "Oblivion",  który jest pisany z perspektywy mojego kochanego Daemona. Nie można przecież niszczyć miłości! Pomóż mi ją odzyskać!







Spoko już jesteśmy w połowie. Po prostu chcę być pewna, że będziesz wiedział co mi kupić, nawet jeśli będzie problem z dostępnością którejś z pozycji. Intryguje mnie seria "Upadli" Lauren Kate, może więc powinnam ją wreszcie przeczytać?


Och, nie mogłoby tu zabraknąć Ricka Riordana. Potrzebuję motywacji do kontynuowania Olimpijskich Herosów, może więc dobrze by było załatwić "Krew Olimpu"?








Przydałoby się też coś romantycznego, co? Na brak romansu zawsze pomoże Cecelia Ahern. Może na przykład "Miłość i Kłamstwa"?









To na końcu może coś o ciekawym tytule? Oczywiście "Panika" Lauren Oliver się tu przypasuje. 








Będę wdzięczna za każdą książkę. No ale cóż, marzenia się nie spełniają, więc pewnie będę musiała jak zwykle wyłożyć z własnego portfela.
Może jednak wspomożesz mój portfel. Naprawdę będę wdzięczna.
Dziękuję Mikołaju. Choćby za to, że przeczytałeś napisany przez psychopatkę (czytaj mnie).
Wesołych Świąt!
Lexi D.

To na tyle z mojego listu do Mikołaja. Mam nadzieję, że taka forma postu Wam się spodobała :) Czy coś z tego listu powtórzyło się w Waszych listach do Świętego Mikołaja? A może inne książki się na niej znajdowały? Chętnie o tym poczytam!
Do przeczytania!
Lexi D.

poniedziałek, 19 grudnia 2016

The Courtship BOOK TAG

Cześć!
Zaczyna się drugi tydzień z BLOGMAS na moim blogu!

Dzisiaj mam dla Was kolejny tag, czyli The Courtship Book Tag. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. :)



1. Zauważenie - książka, którą kupiłeś ze względu na okładkę.

"52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca". Okładka przyciąga uwagę, ponieważ przypomina okładkę magazynu. 


2. Pierwsze wrażenie - książka, którą kupiłeś ze względu na opis.

Oczywiście przyciągnął mnie opis Gildii Magów. Seria jest świetna i nie żałuję, że ją przeczytałam, a także zachęciła mnie do czytania serii w świecie Gildii Magów.


3. Słodkie rozmówki - książka z niesamowitym stylem pisania.


Niesamowity styl pisania ma oczywiście Katarzyna Berenika Miszczuk, więc nie mogłabym nie wspomnieć tu o "Drugiej Szansie".


4. Pierwsza randka - pierwszy tom serii, który sprawił, że od razu chciałam sięgnąć po kolejny.


Dużo jest takich serii. Jedną z nich jest oczywiście "Porwana Pieśniarka" Danielle L. Jensen, którą po prostu pokochałam <3

5. Nocne rozmowy telefoniczne - książka przy której przetrwałam noc.


"Akademia Dobra i Zła. Świat bez książąt" Somana Chainaniego. Skończyłam koło 2.00, ale było warto <3


6. Zawsze w myślach - książka, o której nie mogę przestać myśleć.


"Akademia Wampirów" Richelle Mead. Dimitri Belikow jest cały czas w mojej głowie <3


7. Kontakt fizyczny - książka, którą kocham za towarzyszące mi przy niej uczucia.


Wiem! "Szeptucha" Katarzyny Bereniki Miszczuk.  Była naprawdę świetna!


8. Spotkanie z rodzicami - książka, którą mogę polecić rodzinie lub znajomym.


"Dawca" Lois Lowry. Jest to książka uniwersalna dla wszystkich. Gorąco ją polecam!


9. Myślenie o przyszłości - książka, która będę czytać jeszcze wiele razy w przyszłości.


Nie chciałam się powtarzać, ale nie mogę inaczej. Taką książką jest "Akademia Wampirów", do której  zawsze wracam i czytam ją po polsku i w oryginale.


10. Dzielimy się miłością - kogo taguję?

Jak popatrywałam na innych blogach, to nie robiły go Lena Magdosz, Miasto Książek i Klaudia także serdecznie Was zapraszam dziewczyny!



Dziękuję wszystkim za zapoznanie się z postem, mam nadzieję, że Was nie zanudziłam!
Do zobaczenia!

niedziela, 18 grudnia 2016

Zaraz święta - co i gdzie kupić?

Witam! Dzisiaj przychodzę do Was z kilkoma propozycjami prezentowymi, które można kupić na ostatnią chwilę. Nie ukrywajmy - czasem zdarza się, że nie zdążymy czegoś kupić, a teraz jest mały problem. Poniżej zapisałam kilka propozycji, gdzie można coś kupić szybko i przede wszystkim - nie przepłacając.


1. Książki.
Zaczęłam od oczywistej oczywistości. Zamawiając w dyskontach i księgarniach książkowych oszczędza się pieniądze, a przesyłka dochodzi zawsze szybko.
Dyskonty książkowe, które szczególnie Wam polecam to: Aros, Nieprzeczytane, Czytam.pl
Dobrze jest tam zamawiać do pobliskiego kiosku Ruchu, dokąd przesyłka przyjeżdża w 2-4 dni albo do paczkomatu, gdzie przesyłka przyjeżdża w 3-5 dni (to już nie jest takie pewne na dzień wigilii, ale warto próbować).

2. Targi świąteczne.
Nie każdy potrzebuje książek do szczęścia albo po prostu lubi przedmioty o tematyce świątecznej. Teraz otwierane są różnego rodzaju targi świąteczne, dlaczego więc nie skorzystać? Można tam znaleźć ciekawą biżuterię, piękne pierniki (mniam!) i wszelkiego rodzaju kubki, ozdoby i kule śniegowe (dla kolekcjonera to fajna sprawa!). Może więc warto się przejść poszukać czegoś na targach?

3. Nie ufasz cenom z targów? Nie ma problemu!
Jeżeli chcielibyście poszukać przedmiotów z motywem świątecznym, ale Waszym zdaniem ceny są wyższe niż przedmiot rzeczywiście jest wart, można się przejść do innych sklepów, które także sprzedają tego rodzaju przedmioty.
Jednym z nich będzie oczywiście wszystkim znany empik. Ciekawe przedmioty można też znaleźć w sklepie home&you, a biżuterię można znaleźć w sklepach z ubraniami. Jeżeli w Waszym mieście nie ma tego rodzaju sklepów, można się też przejść do sklepów typu Tesco, Biedronka, Carrefour czy Netto, ponieważ tam też często można kupić fajne kubki czy sprzęty (a nawet książki!).

4. Kosmetyki.
Wydają się Wam zbyt oczywiste? Nic bardziej mylnego! Świetne kosmetyki można kupić w sklepach typu The Body Shop - tam kosmetyki są produkowane naturalnie, mają piękne owocowe zapachy, a obsługa zawsze chętnie pomoże coś dobrać. Jeśli jednak musicie liczyć tylko na supermarkety, to ma się dwie możliwości - kupić przygotowany już zestaw (ale wtedy dobrze też kupić jakieś ciekawe słodycze, żeby nie wyglądało, że się nie postaraliście) albo skomponować własny! Po co kupić zestaw przedmiotów z jednej firmy? Dla pań szczególnie ciekawym zestawem byłoby wybranie soli do kąpieli (ale wtedy potrzeba znać gust tej osoby, a jeżeli się go nie zna, to najlepiej szukać zapachów podobnych do truskawek, jagód, broń Boże lawenda, nie każdy ją lubi), ciekawego mydła (mydła od tutti frutti mają świetne zapachy), pomadkę do ust (kobiety lubią malować usta, zwłaszcza zimom) oraz opcjonalnie perfumy, jeżeli wie się, jakie ta lubi.

5. Świece.
No dobra, same z siebie nie nadają się na prezent, ale są świetnym dodatkiem! Ważne jest by dobrać świecę o neutralnym zapachu (na pewno będzie takim zielone jabłko) i przede wszystkim wyglądającą schludnie.


Mam nadzieję, że komuś pomogłam tymi sugestiami. W moim przypadku zwykle się sprawdzają, ale prezenty to sprawa indywidualna, jednej osobie wystarczy karta podarunkowa, inna za taki prezent wyśmieje. Pamiętajcie więc, by przy wyborze myśleć o osobie, której ten prezent damy.
Które z tych prezentów wydają Wam się najbardziej uniwersalne? Jakiego typu prezenty najczęściej kupujecie? Czekam na Wasze komentarze!
Pozdrawiam i do jutra!