Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fantastyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fantastyka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 10 listopada 2019
„Śmiertelne oczyszczenie” - recenzja #82
Autor: Agata Polte
Etykiety:
10/10,
Agata Polte,
Fantastyka,
Recenzje,
Wydawnictwo Zysk i S-ka
piątek, 6 września 2019
„Klucz” - recenzja #78

Autor: Łukasz Migura
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Łukasza Migury
Data premiery: 16 lipca 2019 roku
Liczba stron: 33
Kategoria: Science-fiction, noir, opowiadanie
Moja ocena: 7/10
Etykiety:
7/10,
Fantastyka,
Łukasz Migura,
Polskie,
Recenzje
piątek, 23 sierpnia 2019
„Kusicielka” - recenzja #75
Autor: Natasha Lucas
Wydawnictwo:
Oficyna wydawnicza RW2010
Data wydania:
22 listopada 2018 roku
Cykl: Rasa (tom 2)
Liczba stron: 210
Kategoria: fantastyka,
paranormal romance, 16+
Moja ocena: 9/10
Etykiety:
9/10,
Fantastyka,
Natasha Lucas,
Polskie,
Recenzje,
Romans/Erotyk/obyczajówka
niedziela, 9 czerwca 2019
„Aremil Iluzjonistów. Opowieści” - recenzja #69 [PATRONAT]
Autor: Alicja Makowska
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Internetowe E-bookowo.pl
Data premiery: 15 luty 2019 roku
Cykl: Aremil Iluzjonistów (1,5)
Liczba stron: 210
Kategoria: fantasy
Moja ocena: 10/10
Etykiety:
10/10,
Alicja Makowska,
Fantastyka,
Polskie,
Recenzje
czwartek, 30 sierpnia 2018
„Diabelski Młyn” – recenzja #62
Autorka: Aneta Jadowska
Wydawnictwo: SQN
Cykl: Seria o Nikicie (tom 3)
Data premiery: 1 sierpnia 2018 roku
Liczba stron: 397
Kategoria: fantasy
Moja ocena: 9/10
Etykiety:
9/10,
Aneta Jadowska,
Fantastyka,
Polskie,
Recenzje,
Seria o Nikicie,
Wydawnictwo SQN
środa, 29 sierpnia 2018
„Akuszer Bogów” – recenzja #61
Autorka: Aneta Jadowska
Wydawnictwo: SQN
Cykl: Seria o Nikicie (tom 2)
Data premiery: 15 lutego 2017 roku
Liczba stron: 384
Kategoria: fantasy
Moja ocena: 8/10
Etykiety:
8/10,
Aneta Jadowska,
Fantastyka,
Polskie,
Recenzje,
Seria o Nikicie,
Wydawnictwo SQN
wtorek, 28 sierpnia 2018
„Dziewczyna z Dzielnicy Cudów” – recenzja #60
Autorka: Aneta Jadowska
Wydawnictwo: SQN
Data premiery: 14 września 2016 roku
Liczba stron: 320
Kategoria: fantasy
Moja ocena: 7/10
Etykiety:
7/10,
Aneta Jadowska,
Fantastyka,
Polskie,
Recenzje,
Seria o Nikicie,
Wydawnictwo SQN
poniedziałek, 20 sierpnia 2018
„Żniwiarz. Czerwone Słońce” – recenzja #56
Autorka: Paulina Hendel
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data premiery: 27 września 2017 roku
Liczba stron: 431
Cykl: Żniwiarz (tom 2)
Kategoria: fantastyka, fantasy
Moja ocena: 9/10
sobota, 18 sierpnia 2018
„Kroniki Atopii” – recenzja #55
Autor: Matthew Mather
Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data premiery: 6 maja 2015 roku
Liczba stron: 656
Kategoria: fantastyka, science-fiction
Moja ocena: 9/10
Etykiety:
9/10,
Fantastyka,
Matthew Matter,
Recenzje,
Wydawnictwo Czwarta Strona,
Zagraniczne
środa, 15 sierpnia 2018
„Przepowiednia Reinkaanyiuki. Więź Płomienia” – recenzja #54
Autor: Kalina Bobras
Wydawnictwo: Novae Res
Data premiery: 14 marca 2018 roku
Ilość stron: 460
Kategoria: fantasy
Moja ocena: 5/10
Etykiety:
5/10,
Fantastyka,
Kalina Bobras,
Polskie,
Recenzje,
Wydawnictwo Novae Res
poniedziałek, 23 lipca 2018
„Perłowa Dama” – recenzja #51
Autor: Aleksandra Polak
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data premiery: 18 kwietnia 2018 roku
Liczba stron: 456
Cykl: Circus Lumos (tom 2)
Kategoria:
literatura młodzieżowa, fantasy
Moja ocena: 9/10
niedziela, 3 czerwca 2018
„Spętani Przeznaczeniem” – recenzja #48
Tytuł oryginału: The Fates Divide
Autor: Veronica Roth
Tłumaczenie: Michał Zacharzewski
Wydawnictwo: Jaguar
Data premiery: 23 maja 2018 r.
Liczba stron: 480
Cykl: Naznaczeni Śmiercią (tom 2)
Kategoria: literatura młodzieżowa, science-fiction
Moja ocena: 8/10
Etykiety:
8/10,
Fantastyka,
Literatura młodzieżowa,
Recenzje,
Veronica Roth,
Wydawnictwo Jaguar,
Zagraniczne
czwartek, 3 maja 2018
„Okrutna pieśń” – recenzja #43
Tytuł oryginału: „This Savage Song”
Autor: Victoria Schwab
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data premiery: 17 stycznia 2018 roku
Liczba stron: 432
Kategoria: fantasy
Moja ocena: 9/10
piątek, 26 stycznia 2018
„Król Kier” - recenzja #39
wtorek, 16 stycznia 2018
„Batawe” - recenzja #38 [PRZEDPREMIEROWA]
sobota, 18 listopada 2017
„Kroniki Jaaru. Księga Luster” - recenzja #35
Autor: Adam Faber
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data premiery:
14 czerwca 2017 roku
Cykl: Kroniki Jaaru (tom 1)
Ilość stron: 456
Kategoria: fantastyka
Moja ocena: 6/10
Etykiety:
6/10,
Adam Faber,
Fantastyka,
Literatura młodzieżowa,
Polskie,
Recenzje,
Wydawnictwo Czwarta Strona
poniedziałek, 9 października 2017
„Żniwiarz. Pusta Noc” - recenzja #33
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data premiery:
29 września 2017 roku
Cykl: Żniwiarz (tom 1)
Ilość stron: 432
Kategoria: fantasy
Moja ocena: 7/10
wtorek, 26 września 2017
„Aremil Iluzjonistów. Uwikłani” - recenzja #32 [PRZEDPREMIEROWA]
Autor: Alicja Makowska
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Internetowe E-bookowo.pl
Data premiery:
29 września 2017 roku
Cykl: Aremil Iluzjonistów (prequel)
Ilość stron: 210
Kategoria: fantasy
Moja ocena: 9/10
Etykiety:
9/10,
Alicja Makowska,
Fantastyka,
Recenzje
środa, 9 sierpnia 2017
„Wojowniczka”; recenzja #30
Autor: Natasha Lucas
Wydawnictwo:
Oficyna wydawnicza RW2010
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 222
Kategoria: fantastyka,
paranormal romance, 16+
Moja ocena: 8/10
„Wojowniczka” to niesamowita powieść opowiadająca o Serenie, dziewczynie, która urodziła się w złym miejscu i żyła w warunkach nieprzeznaczonych dla niej, a jej życie stało się przez to ciągłą walką.
Serena urodziła się na Nowej Ziemi. Niestety los był okrutny i zamiast pozwolić jej urodzić się w Pierwszej Strefie (tam, gdzie żyją ludzie) lub w Drugiej Stefie (tam, gdzie żyje Rasa), skazał ją na narodziny w Trzeciej Strefie – miejscu przeznaczonym między innymi dla więźniów. Choć nie dokonała żadnego przestępstwa, żyła tam z matką, która, by móc ją przy sobie zachować, poświęciła bardzo wiele. Rodzicielka była dla dziewczyny jedynym powodem zostania w więzieniu, jednak jej śmierć sprawiła, że Serena zapragnęła bardziej niż kiedykolwiek wcześniej uciec stamtąd. Niestety, na dworze panuje zima, której warunki uniemożliwiają ucieczkę do bezpiecznej Pierwszej Strefy.
Dwa miesiące po śmierci matki Sereny, dyrektor więzienia przyzywa dziewczynę do siebie, by oznajmić jej, że albo ma się wynieść, albo zacząć na siebie zarabiać. Niestety mężczyzna przed laty odnalazł sposób na spore zyski dzięki więźniarkom – wymusił na nich usługi seksualne, za które pieniądze brał on. Choć dziewczyna nie chciała się zgadzać, wiedziała, że nie ma innego wyboru, bo odejście z więzienia byłoby równoznaczne z wyjściem na srogą zimę.
Serena nie chcąc tracić dziewictwa z kimś, kogo nie pragnie, decyduje się w trakcie pracy w barze wybrać sobie kogoś do pierwszego aktu seksualnego, dzięki czemu czułaby się choć trochę lepiej, gdyż byłby to jej świadomy wybór. Jednak wtedy nie wiedziała, że wybrany przez nią mężczyzna całkowicie zmieni jej życie…
Kto w barze zwróci na siebie uwagę Sereny?
Czym jest Rasa?
Jaką zbrodnię popełniła matka dziewczyny?
Czy marzenie Sereny o zyskaniu wolności się spełni?
„Wojowniczka” to ciekawa powieść, opowiadająca o sile, jaką musiała mieć Serena, by przetrwać wszystkie niedogodności zesłane przez los. Czyta się ją szybko (dzięki dynamicznej akcji) i przyjemnie – dzięki interesującej historii.
Nie ukrywam, że czuję pewien niedosyt po lekturze „Wojowniczki”. Sięgając po nią, miałam pełną świadomość, że będzie tam sporo scen erotycznych. Jednak ich częstotliwość sprawiła, że trochę wyparły ogólną akcję. Często miałam ochotę pominąć takie fragmenty, bo po prostu wydawały się bardzo podobne, powtarzalne, a ja chciałam jak najszybciej przejść do tej właściwej akcji.
Choć akcja „Wojowniczki” ma miejsce na innej planecie i sama historia jest przypisana do fantastyki, to i tak można się wczuć w sytuację bohaterki, gdyż pewne motywy były bardzo realne. We właściwym życiu też spotykamy się z historiami kobiet, których życie to ciągła walka o przetrwanie, tak jak w sytuacji Sereny. Historia, jaką opowiada o sobie dziewczyna jest wstrząsająca, wzbudzająca współczucie i miejscami bardzo realistyczna. Uważam to za dużą zaletę tej powieści.
Serena mimo ciężkich warunków w dzieciństwie nadal nie jest złamana. W jej postawie jest pewna siła, którą przez cały czas odczuwałam, gdy czytałam powieść. Dziewczyna potrafi być łagodna, a po chwili zamienić się w bezwzględną wojowniczkę, która walczy o swoje racje i bezpieczeństwo. Nie jest to typowa główna bohaterka, która irytuje czytelnika każdym gestem i słowem, choć zdarzyło mi się kilka razy parsknąć i wymruczeć, jaka to ona jest głupia.
Zanim sięgnie się po „Wojowniczkę” należy dobrze się zastanowić, czy na pewno nie przeszkadzają nam dość dokładnie opisane wrażenia bohaterów w trakcie scen łóżkowych a przy tym obecność wątku fantastycznego. Osobiście uważam lekturę „Wojowniczki” za bardzo udaną i nie mogę doczekać się, aż zapoznam się z kolejnymi dziełami spod pióra Natashy Lucas.
Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję autorce - Natashy Lucas <3
Macie w planach? A może już czytaliście? Dajcie znać w komentarzach!
Pozdrawiam!
Lexi D.
Etykiety:
8/10,
Fantastyka,
Natasha Lucas,
Polskie,
Recenzje
środa, 26 lipca 2017
"Dwór cierni i róż"; recenzja #29
Tytuł oryginału: A Court of Thorns and Roses
Autor: Sarah J. Maas
Tłumaczenie: Jakub Radzimiński
Wydawnictwo: Uroboros
Data premiery: 27 kwietnia 2016 roku
Ilość stron: 524
Kategoria: fantastyka
Moja ocena: 8/10
„Dwór cierni i róż” to pierwszy tom serii napisanej przez Sarah J. Maas, znanej dzięki bestsellerowej serii „Szklany tron”.
Feyra urodziła się w zamożnej rodzinie, jednak w wyniku różnych problemów została zmuszona do zamieszkania wraz z rodziną w ciasnej chacie, z ograniczonymi środkami do życia. Gdy całkowicie zabrakło im pieniędzy na życie, dziewczyna, mimo że była najmłodszą spośród sióstr, zdecydowała się zacząć polować, by mieć możliwość wyżywić siebie i bliskich.
Pewnego zimowego dnia, pchnięta głodem, Feyra wyruszyła na polowanie. Gdy wypatrzyła odpowiedni łup, nagle pojawił się wilk. Mając do wyboru swoją śmierć głodową lub śmierć wilka, wybrała drugie, nie spodziewając się, jakie konsekwencje może to przynieść.
Gdy do małej chaty wpada rozwścieczony fae, dziewczyna jest przerażona. Okazało się, że wilk, na którego zapolowała, nie koniecznie był tym, czym wydawał się być. Zmuszona zasadami Traktatu, dziewczyna wyrusza z bestią do Prythianu, gdzie ma pozostać do końca swoich dni.
Na dworze wiosny przez pierwsze dni pobytu dziewczyna nie ma łatwo. Jako człowiek jest narażona na ciągłe drwiny ze swojej kruchości, słabości. Wydawałoby się, że Feyra nie ma nic wspólnego z Tamlinem, władcą dworu, choćby dlatego, że należał do znienawidzonej przez nią rasy. Jednak z biegiem czasu może się okazać, że różnica rasy czy wieku może nie być wystarczającą, by uznać ją za powód do braku sympatii.
Czy dziewczynie uda się wrócić do domu?
Jakie tajemnice skrywa Tamlin?
Kim jest tajemnicza „ona”, o której rozmawiają Tamlin i Lucien?
Czy Feyra pokona uprzedzenia i nienawiść do fae?
Zakochałam się. Powieść mnie oczarowała i gdy tylko po nią sięgałam, z zapartym tchem czytałam, co dalej działo się z bohaterami.
Postać Tamlina bardzo przypominała mi Tristana z „Porwanej Pieśniarki” Danielle L. Jensen. Obaj są delikatni wobec bohaterek, ale gdy działo się coś złego, byli niebezpieczni dla tych, którzy zagrażali bliskim im osobom. Możliwe, że ze względu na to podobieństwo, tak bardzo pokochałam Tama.
Muszę przyznać, że na początku nie byłam przekonana do tej powieści. Wiele informacji wydawało mi się być nielogicznymi, nie mówiąc już o zachowaniu głównej bohaterki. Na szczęście z czasem powieść robiła się coraz lepsza, aż w końcu całkowicie rzuciła mnie na kolana.
Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Sarah J. Maas. O „Szklanym tronie” i „Dworze cierni i róż” słyszałam i czytałam bardzo dobre opinie, więc chciałam przekonać się na własnej skórze, czy autorka rzeczywiście pisze tak dobrze, jak mówią. Na szczęście się nie zawiodłam.
Bardzo irytowały mnie siostry Feyry. Zachowywały się niczym księżniczki, myślały tylko o sobie, jakby zasługiwały na więcej niż dał im los. Trwoniły wszystkie ciężko zdobyte przez Feyrę pieniądze, nie zastanawiając się, czy przez to nie będą głodować. A najgorsze było to, że ich ojciec im na to pozwalał, mimo że wiedział, że nie jest to dla nich korzystne.
„Dwór cierni i róż” to niesamowita powieść, z wieloma zwrotami akcji, zmuszającą czytelnika do krzyczenia na głupie decyzje głównej bohaterki, bo inaczej nie da się wyrazić pewnych emocji, a tłumienie ich robiło się coraz trudniejsze. Gorąco polecam zapoznać się z tą pozycją, gdyż rzuca ona na czytelnika urok, jakby sama była jednym z fae...
Recenzję napisałam w ramach projektu Blogowanie na 100%! :) Tym razem miałyśmy za zadanie zrecenzować książkę zaproponowaną nam przez inną uczestniczkę. Był jednak haczyk! Tylko ja wiedziałam, kto kogo wylosował :D Tak się złożyło, że książkę dla mnie wybrała Lena Magdosz, której ogromnie dziękuję za tę propozycję, bo zakochałam się w tej książce (przepraszam Cię, byłam trochę uciążliwa, co? xD)
A komu ja wybrałam książkę? A tak się złożyło, że na książkę ode mnie trafiła Julia z Reading is my Superpower. Ojj no musiałam wybrać "Porwaną pieśniarkę" :D
Inne posty z tego projektu znajdą się na blogach:
Miasto książek
Zaczytana w książkach
Przypominam, że chętnie przyjmujemy nowych członków do naszego zespołu :D Wystarczy napisać do mnie na fanpage'u, instagramie, lubimyczytac.pl lub po prostu na maila - alexa25700@gmail.com :)
Napiszcie mi, co sądzicie o tej książce ;) Chętnie poznam Wasze opinie :D
Pozdrawiam!
Lexi D.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















